Stieg Larsson - Dziewczyna, która igrała z ogniem [Opinie Recenzja]

Po przeczytaniu części pierwszej trylogii Larssona spodziewałem się czegoś lepszego. Po "Dziewczynie...". Niestety. Zawiodłem się.

Przez 200 stron męczymy się czytając nudne opisy i retrospekcje nawiązujące do części pierwszej. Następnie mamy nieudaną intrygę, naciąganą jak tylko się da. Do tego trochę dokładnych opisów konfiguracji laptopów i innego sprzętu (pytam, po co?).

Przy stronie ok. 600 wyjaśnia się kto kogo i za co zamordował, a mimo to braniemy dalej. W taki sposób można napisać powieść mającą nawet 1500 stron. Tylko w jakim celu? Jednym słowem za dużo wspomnień, opisów, a do tego marna intryga. Całość ratują tylko ciekawi bohaterowie, ale ich mamy też w części pierwszej, która była o niebo lepsza.

Zdecydowanie wolę dynamikę Cobena, a jeśli mam ochotę na połączenie Szwecji, kryminału i tematy społeczne wybieram Mankella.

Dla mnie książka zasługuje na ocenę 4/10

Minusy to: zbyt wolna akcja, retrospekcje w kuluary pierwszej części trylogii - takie właśnie rozdrobnienie akcji trwa do strony 300. W tym momencie entuzjazm z czytania pada na pysk. Szybko dowiadujemy się kto jest tym złym i tu mogłaby się książka zakończyć. Jednak nie, w koncu Lisbeth w roli Predatora walczy o dobro.

Dużo gorsza od części pierwszej, która miała wyjątkowy klimat oraz ciekawszą intrygę.
 



Tagi: Stieg Larsson, Dziewczyna która igrała z ogniem, książka kryminalna,





Przeczytaj również:
- Alex Kava - Zabójczy wirus [Opinie Recenzja]
- Dar języków - Jeffery Deaver [opinia recenzja]
- Simon Beckett - Szepty zmarłych [Opinie Recenzja]
- Zachowaj Spokój - Harlan Coben [recenzja - opinia]
- Jaką książkę kryminalną wybrać - jakiego autora książek polecacie?